Uwodzenie kobiet na:

RMSU i podrywanie kobiet na Facebook'u Uwodzenie kobiet na youtube

E-mail Club

Otrzymuj darmowe porady związane z podrywaniem kobiet oraz wieści ze społeczności uwodzicieli RMSU:

  •  
Dołącz do nas

Podoba Ci się nasz projekt?
Zostań przedstawicielem szkoły
uwodzenia w swoim mieście.
Promuj samorozwój, zwiazany
nie tylko z podrywaniem kobiet.
Skontaktuj się z nami.

Wrażenia z wrześniowego szkolenia

21.09.2009

Po ubiegłotygodniowym warszawskim treningu uwodzenia kursanci przesłali do nas wiele pozytywnych komentarzy. Najciekawsze zamieszczamy poniżej.

 

Cytat 1

Powinienem to podzielić na sekcje co było dobrego / złego, ale napiszę wszystko razem:

Trening był dla mnie maksymalnie bolesny, walka ze sobą żeby się przełamać i zrobić zadania praktyczne była bardzo ciężka. Do tego stopnia, że w trakcie treningu (a przynajmniej na początku) z nerwów nie mogłem jeść i kiepsko spałem bo obawiałem się co też Sinner wymyśli jako kolejne zadania praktyczne. Kiedy trening się skończył poczułem ogromną ulgę.

Ale widocznie cierpienie jest potrzebne żeby nowy człowiek mógł się urodzić. Bo czuję że jestem teraz nowym człowiekiem :) Znajomi w pracy zastanawiają się co się we mnie zmieniło i mówią, że zmiana bardzo im się podoba. Najbardziej oczywiście zmieniły się moje relacje z kobietami.
Częściowo wynika to z tego, że w czasie treningu przeszedłem niezły hardkor i cokolwiek może mnie spotkać na pewno nie będzie gorsze niż tamto, więc po prostu przestałem się bać. Częściowo na pewno z tego, że mnóstwo się o kobietach nauczyłem i fragmenty wiedzy, które wcześniej na podstawie własnych doświadczeń zdobyłem teraz zostały uzupełnione i ułożyły się w bardziej spójną całość. Poza tym, wewnętrznie sporo się zmieniłem, nabrałem więcej swobody w wyrażaniu siebie.

Trudno mi powiedzieć, co można by poprawić w treningu. Wydaje mi się, że wszystko było potrzebne. W każdym razie uważam, że kurs wart był każdej złotówki, którą na niego wydałem (poza tym cena kursu powoduje pewnie też, że traktuje się go bardziej serio, co się na pewno w trakcie kursu przydaje :). Właściwie dostałem nawet więcej niż się spodziewałem.

Sinner jako trener był bardzo kompetentny, poza tym był osobiście zaangażowany w nasz rozwój, nie będąc jednocześnie pobłażliwym dla naszych porażek, które się zdarzały. Po prostu stawiał wysoko poprzeczkę, co było bardzo motywujące (poza dodatkowymi brutalnymi metodami zmotywowania nas do wykonywania kolejnych zadań praktycznych :) Poza tym, to naprawdę fajny gostek. Same plusy.

Dobra, dość tego słodzenia, kończę. Zdaje się, że negatywnych stron w tym wszystkim raczej nie dostrzegam. Kurde, wyszedł mi z tego niezły esej.

Pozdrawiam,
Michał

 

Cytat 2

Co było pozytywnego w kursie:
* przede wszystkim ćwiczenia praktyczne i dobra motywacja, żeby się z nich wywiązywać;
* wzajemne wspieranie przez kursantów; możliwość zbudowania grupy, która wspólnie działa;
* porady, co robić w konkretnych sytuacjach - może triki nie są nam aż tak bardzo potrzebne, ale konkretne porady co robić przy problemach są ok - jak choćby LMR; albo na przykład to, co mi wysłałeś, gdy laska mówi, że ma chłopaka; albo mój pierwszy telefon, w którym od razu mi
powiedziałeś, że mam wywalić 'może'; można te rzeczy wypracować samemu z czasem, ale na początku lepiej mieć gotowe rozwiązania

Co było negatywnego w kursie:
* To, że trwał tylko 10 dni i było mało czasu, żeby przetrenować wszystko jakoś w praktyce, szczególnie wyjścia; dzięki temu, że się przesunęło na trzeci tydzień, to było dużo lepiej; w ogóle fajniej by było, gdyby była taka formuła z trzema weekendami - wtedy można więcej zadań praktycznych w weekendy zrobić, a one są bardzo skuteczne;

Co było zajebistego w trenerze:
* szczerość i bezpośredniość, czyli "Weź się, *****, ogarnij." oraz "A ******* nie chcesz?"
* możliwość wspólnego imprezowania
* porady o szóstej rano ;-)
* odniosłem wrażenie, że byłeś rzeczywiście zainteresowany tym, byśmy robili postępy i się zmieniali; i to niekoniecznie dlatego - jak sam mówiłeś, gdy byłem u Ciebie - że Ci płacimy; to chyba było najfajniesze

Co było negatywnego w trenerze:
* czasami telefonu nie odbierasz podczas zadań, bo laski bajerujesz i człowiek
nie może liczyć na jeszcze lepszą motywację, żeby zadanie zrobić ;-)

Filip


Wrażenia ze szkoleń

Zaraz przychodzi do mnie **** na drugą randkę. Na pierwszej ją przelizałem :) I będzie wy*******.W niedziele spotkanie z 8mką, drugie. Będę ją uczył palić shishę :)Zdobyłem też numer od ...

Wrazenia ze szkolen


Media o nas

Polsat News

TVP1

Gentleman

TVP2

TVN

TVN Turbo

Wprost

Puls Biznesu

Życie Warszawy

Głos Wielkopolski

Brief